|
|
|
NARODZENIE
PANA JEZUSA CHRYSTUSA
Ew. Łuk. 2:7-14
Święto Narodzenia naszego
Pana Jezusa Chrystusa obchodzimy już z po raz kolejny. Właściwie dzieje
się tak od setek lat. W naszym kraju są one obchodzone bardzo uroczyŚcie.
Ludzie przez cały rok oczekują na ten Świąteczny czas. Dzieci myślą
o tych Świętach z wiadomych powodów: będą prezenty pod choinką.
Oprócz tego, nie trzeba iść do szkoły, gdyż są świąteczne ferie.
Starsi chyba podobnie, bardzo się cieszą z dni wolnych od pracy, spotkania
z rodziną i dobrego świątecznego jadła.(No i może jeszcze z kilku
innych rzeczy.) Na długo przed Świętami sklepy są odświętnie
przyozdobione rozmaitymi świecidełkami, jest też wiele promocji, można
kupić prezenty naprawdę po okazyjnej cenie. Poza tym w naszej szerokoŚci
geograficznej jest wszędzie pięknie, Śnieżnobiało. Trudno właŚciwie
nie ulec tej Świątecznej atmosferze. Kolędy w radiu, w supermarketach, w
telewizji. Kolejki za żywym karpiem, kiermasze Świąteczne, pisanie kartek
Świątecznych itp... Wszystko to w jakiś sposób składa się na obraz Świąt,
które przeżywamy co roku. Można nawet zapomnieć o głównym bohaterze
tych wydarzeń.
Dla
mnie Święta kojarzą się z obchodzeniem urodzin bardzo ważnej osoby. Tą
osobą nie jest ktoś, kto kiedyś żył i dawno temu umarł, lecz z powodu
swoich wielkich zasług dla ludzkości pamiętamy wciąż o nim. Jest to
osoba, która urodziła się dwa tysiące lat temu na ziemi w Betlejem i
mimo śmierci nadal ŻYJE!!! Żyje nie tylko w naszej pamięci, ale naprawdę
żyje!( Została wzbudzona z martwych po trzech dniach przez swego Wielkiego
Ojca.) Myślę, że możemy powiedzieć, iż obchodzimy rocznicę urodzin
naszego Pana Jezusa Chrystusa.
Czym
są urodziny Jezusa Chrystusa dla nas ludzi?
Są
objawieniem Bożej miłości do nas, grzesznych ludzi, mieszkańców planety
Ziemia. Narodziny Jezusa mają nie tylko znaczenie dla chrześcijan! Lecz również
dla wszystkich 6-ciu miliardów ludzi, którzy mieszkają obecnie na świecie.
Mają również znaczenie dla wszystkich miliardów ludzi którzy
kiedykolwiek żyli i którzy kiedykolwiek będą żyć na ziemi. Co za
...urodziny!? Absolutnie najważniejsze dla wszystkich i wszędzie. Nie ma
ważniejszych urodzin! A jeżeli to prawda to nie ma ważniejszej osoby w
historii Świata, której urodziny obchodzimy!
Pomyślmy
przez chwilę co Bóg uczynił w niebie wysyłając swego Syna tu na ziemię.
To tak jakby obrabował sam siebie z największego skarbu jaki miał. Ogołocił
siebie z największego bogactwa jakie miał w niebie. Bóg nie zesłał
nam kogoś tam, jakoś tam. Posłał Syna swego jedynego. Bóg poniósł
największą ofiarę jaką mógł ponieść i dał absolutnie najcenniejszy
i największy dar w całym wszechświecie
– swego Syna. Gdy Bóg to uczynił aniołowie byli podekscytowani. Gdy
pasterze ich ujrzeli, zobaczyli jak radośnie chwalą Boga, mówiąc:
“Chwała na wysokościach Bogu, a na ziemi pokój ludziom w których ma
upodobanie.”
Gdy
mówimy o urodzinach Jezusa Chrystusa to nie myślimy tylko, że się
narodził ktoś wielki, ale Największy. Nie myślimy, że się urodził
jakiś król, lecz największy król. Właściwie król nad królami. Król,
którego królestwo trwa na wieki, czyli nigdy się nie kończy. Tak naprawdę
to brak nam słów w ludzkim języku by opisać z jak wielką postacią mamy
do czynienia. Narodziny Pana Jezusa zmieniają bieg historii świata. Przyjście
Jego na ziemię i spełnienie misji przez śmierć na krzyżu za grzechy
ludzkości i zmartwychwstanie dało nam “Wejście do nieba”. Chrystus
otworzył nam szeroko drzwi do nieba i powiedział: Od teraz zapraszam, każdy
kto chce niech przyjdzie! Ja jestem drogą i drzwiami. Każdy kto przeze
mnie przyjdzie zbawiony będzie. (por. Jan 14:6 i rozdz.10)
Izraelici
oczekiwali na swego Mesjasza-Wybawiciela. Nie zdawali sobie sprawy jednak z
tego, że Bóg pośle Zbawiciela-Mesjasza, ale nie tylko dla nich, lecz dla
całego Świata. Anioł w dniu narodzin Jezusa miał poselstwo od Boga dla pasterzy,
a właściwie nie tylko dla nich, lecz dla wszystkich ludzi: “ Nie bójcie
się bo oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem
wszystkiego ludu...” Innymi słowy Bóg mówi: Już się nie bój, ale się
raduj! Daję ci mojego Syna-Jezusa. On cię zbawi. On nie tylko ci pomoże,
ale da ci nowe życie, przebaczenie grzechów. On jest obiecanym Mesjaszem,
Zbawicielem, czyli ratownikiem. On cię uratuje, tylko przyjmij go do
swojego serca.
Czy
już to uczyniłeś? Czy przyjąłeś największy w historii Boży dar do
swego życia? Czy przyjąłeś Pana Jezusa do Swego serca? Od dzisiaj nie
musisz się już dłużej bać
Boga, jego surowej kary za twoje grzechy. Nie musisz się też bać o swoją
przyszłość. Nie musisz się bać o swoje życie, ani o swoją rodzinę.
Możesz za to mieć radość w swoim sercu! Ktoś spyta jak to możliwe?
Przez przyjęcie Chrystusa Pana, Zbawiciela w modlitwie do swego serca. Jeśli
pragniesz to uczynić módl się teraz szczerze tą modlitwą:
|
Panie
Jezu, w czasie Świąt Twojego Narodzenia chcę przybliżyć się do
Ciebie. Wiem, że jestem grzesznikiem. Wyznaję tobie wszystkie moje
grzechy. Proszę przebacz mi je wszystkie. Odwracam się od nich
dzisiaj. Zabierz wszelki strach z mojego serca. Wypełnij je wiarą.
Wejdź do mojego serca Panie Jezu i zamieszkaj
w nim na zawsze. Wypełnij swoją radością całe moje życie.
Od tych Świąt Twojego Narodzenia chcę żyć dla Ciebie.
Amen. |
Może
po raz pierwszy uczyniłeś ten krok wiary do Boga dzisiaj modląc się tą
powyższą modlitwą. Chce zachęcić cię abyś codziennie czytał Pismo Święta
i modlił się do Boga swoimi słowami. On chce mówić też do ciebie i ci
błogosławić.
Bez
względu na to czy po raz
pierwszy, czy odnowiłeś swoje oddanie Jezusowi, czy też już dawno
idziesz przez życie z Jezusem, chciałbym jeszcze zachęcić cię do jednej
rzeczy. Rocznica urodzin, zazwyczaj jest to czas kiedy przynosi się
prezenty solenizantowi. Naszym solenizantem jest Jezus Chrystus. Jaki
prezent mu dasz? On dał siebie samego za ciebie i za mnie. Myślę, że możemy
mu dać w prezencie całe nasze życie. Jeśli dotąd żyłeś dla siebie
samego miałeś własne cele i aspiracje, możesz to wszystko dać w
prezencie Jezusowi. Nie wiem jakie plany Bóg ma dla twojego życia, ale zrób
wszystko by je odkryć. Może Bóg chce cię użyć aby twoja rodzina oddała
się Jezusowi? Może Bóg pragnie abyś w swojej pracy czy szkole był kimś
przez kogo Bóg będzie błogosławił innych. Może Bóg pragnie abyś zaczął
jak nigdy dotąd modlić się o misjonarzy i przywódców duchowych. Może
chce ciebie wysłać na misje do innego kraju. Może Bóg da ci wizję aby
założyć szkołę, pisać książki, a może całkiem coś innego. Nie
wiem co Bóg zamierza w stosunku do ciebie, ale wiem, że cokolwiek to jest
, to jest najlepsze! Bóg dobrze myśli o tobie i twojej rodzinie. (Jer.
29:11) Zachęcam cię abyś dał Bogu w prezencie całe swoje życie,
wszystkie dziedziny twego życia, całą swoją przyszłość. A wtedy będziesz
miał naprawdę spełnione życie. Być może już jesteś na tej właściwej
drodze i już robisz do czego Bóg Cię powołał. Jeśli tak jest to niech
Bóg Ci błogosławi, zobaczysz wielkie i wspaniałe rzeczy w swoim życiu.
A jeśli jeszcze nie jesteś na tej drodze Bożej woli, to
szukaj jej usilnie. Nie pozwól by to co najlepsze w życiu cię ominęło!
Masz tylko jedno życie, nie zmarnuj go. Pytaj Boga o radę, pytaj innych
dojrzałych duchowo chrześcijan i zacznij się angażować. Może to być
na początku mała rzecz. Zacznij to robić z pasją i pełnym zaangażowaniem,
a zobaczysz rezultaty. Nie gardź dniem małych początków. (Zach. 4:10a)
Gdy będziesz wierny w małym, Bóg ciebie postawi wyżej.(Mt.25:23) Nie próbuj
sam się promować, niech Bóg cię promuje. To jest czas Świąt Bożego
Narodzenia. Czas urodzin Jezusa, czy złożysz mu w prezencie siebie i swoje
życie?
Opracował
Michał Siczek
|
|
|
|